Dostałam maila z pytaniem czy wykonam kokosznik. Przeszukałam internet w poszukiwaniu zdjęć.
Zachwyciło mnie piękno tych nakryć głowy rodem z Rosji. Nie zastanawiałam się długo, umiem, nie umiem, spróbować muszę, bo ja uwielbiam bogato zdobione nakrycia głowy.
Zaczęłam od wyboru kształtu, bo jest ich wiele. Mnie najbardziej urzekł ten z półokrągłym, falowanym brzegiem.
Tak właśnie wyglądał kokosznik w pierwszym etapie produkcji z uformowanego ręcznie filcu. Na zdjęciu już z wyciętym kształtem i zaznaczonym układem obszyć.
Potem już tylko obszywanie pasmanterią w kolorze kremu,
błękitu,
perłowym sznureczkiem,
wszycie koralików na czoło,
których ciągle było za mało.
Prawie skończony kokosznik. Koraliki na czoło pięknie się prezentują. Wypełniony kształt półksiężyca za pomocą pasmanteryjnych tasiemek.
Teraz już tylko wypełnienie koralikami, by było bogato. Bardzo bogato. Zdobienie koralikami to ulubiona część tej pracy. Widać już efekt. :)
I jest- skończyłam. Mój pierwszy kokosznik. Zostawiam Was ze zdjęciami tego pięknego nakrycia głowy w rosyjskim stylu.
Zamówienia indywidualne na wszystkie możliwe i niemożliwe nakrycia głowy, można składać na stronie sklepu z kapeluszami na www.zuwika.pl
Ps. Kokosznik zrobiony jako pomoc dydaktyczna-eksponat dla szkolnej Pracowni Języka Rosyjskiego.
Zachwyciło mnie piękno tych nakryć głowy rodem z Rosji. Nie zastanawiałam się długo, umiem, nie umiem, spróbować muszę, bo ja uwielbiam bogato zdobione nakrycia głowy.
Zaczęłam od wyboru kształtu, bo jest ich wiele. Mnie najbardziej urzekł ten z półokrągłym, falowanym brzegiem.
Tak właśnie wyglądał kokosznik w pierwszym etapie produkcji z uformowanego ręcznie filcu. Na zdjęciu już z wyciętym kształtem i zaznaczonym układem obszyć.
Potem już tylko obszywanie pasmanterią w kolorze kremu,
błękitu,
perłowym sznureczkiem,
wszycie koralików na czoło,
których ciągle było za mało.
Prawie skończony kokosznik. Koraliki na czoło pięknie się prezentują. Wypełniony kształt półksiężyca za pomocą pasmanteryjnych tasiemek.
Teraz już tylko wypełnienie koralikami, by było bogato. Bardzo bogato. Zdobienie koralikami to ulubiona część tej pracy. Widać już efekt. :)
I jest- skończyłam. Mój pierwszy kokosznik. Zostawiam Was ze zdjęciami tego pięknego nakrycia głowy w rosyjskim stylu.
Zamówienia indywidualne na wszystkie możliwe i niemożliwe nakrycia głowy, można składać na stronie sklepu z kapeluszami na www.zuwika.pl
Ps. Kokosznik zrobiony jako pomoc dydaktyczna-eksponat dla szkolnej Pracowni Języka Rosyjskiego.